

dziewczynaDziewczyna siedzi na kanapie, naprzeciwko niej na stoliku stoi świeca. W pokoju jest ciemno i płomyk jest jedynym źródłem światła. Z głośników wierzy stereo płyną dźwięki, słowa, które ktoś bardzo dawno temu chciał jej przekazać. Dziewczyna nie płacze, wpatrując się w ogień wydaje się być zupełnie spokojna. Jednakże gdzieś głęboko w jej jaźni mała dziewczynka na zmianę płacze i się śmieje, krąży w kółko nie mogąc znaleśc sobie miejsca.dziewczyna
--
"W jej oczach widzę, jak u moich ramion stają dwaj aniołowie: blady, złośliwy anioł Ironii i poteżny, miłujący anioł Schizofrenii" - Z. Herbert
--
"W jej oczach widzę, jak u moich ramion stają dwaj aniołowie: blady, złośliwy anioł Ironii i poteżny, miłujący anioł Schizofrenii" - Z. Herbert
Previous PageNext Page